Najdroższe autostrady, stadiony i metro. Czy to jeszcze kogoś dziwi? Porównaliśmy 20 inwestycji w sieć metra z całej Unii. Droższa okazała się tylko jedna – w Marsylii. W większości krajów (także bardzo bogatych) metro udało się zbudować 3-4 razy taniej niż w Polsce” – pisze Zielone Mazowsze. „Do analizy przyjęliśmy tylko projekty zrealizowane po 2000 roku lub będące jeszcze w realizacji. Braliśmy pod uwagę wyłącznie kwoty brutto z zawartych umów (stąd nie uwzględnialiśmy projektów będących dopiero w fazie planowania). biznes.onet.pl/zielone-mazowsze-warszawskie-metro-drugim-najdrozs,0,5462433,1,news-detal — If voting could really change things, it would be illegal

Witam poszukuje osób które współpracowały z Quality All Development Fundusz Kapitałowy S.A proszę o opinie lub kontakt pod adres mailowy oszukani-quality-all-development@wp.pl

Bardzo dziwna logika. Że niby taki bezrobotny ma mniejsze straty mieszkając i j > edząc w miejscu gdzie nie zarabia niż mieszkając i jedząc w miejscu gdzie ma pr > acę? jesteś debilem, czy tylko udajesz? przypadek A bezrobotny mieszka przy rodzinie – koszty mieszkania 0 zł, gotowanie we wspólnym garze 3-5 zł/dzień + jakaś chemia + ubranie z lumpeksu razem ok. 200 zł na życie tyle może sobie bezrobotny dorobić na czarno np. sprzątając u sąsiadów, pilnując dziecka itp. przypadek B bezrobotny ma kawalerkę, którą np. dostał w spadku – czynszu 300 zł jak ma 0 zł dochodu to dostanie jakieś grosze z MOPSu + dofinansowanie do czynszu z Urzędu Miasta i jakoś wegetuje, w międzyczasie jakaś robota na[…]

dobrze wiedzieć … ja nie korzystałem z tego biura … na szczęście trafiłem od razu na fkwadrat i do dziś nie miałem żadnego problemu (już dwa lata) jakby co to polecam Warszawiakom fkwadrat pod linkiem www.fkwadrat.pl/

Jak to wyliczyłeś? Z każdych rachunków wychodzi, że jesteśmy na wielkim plusie, choć nie biorę pod uwagę faktu, że sami większość podarowanych pieniędzy marnujemy. Czy gdybyśmy do Unii niczego nie wpłacali, tylko marnowali sami, na miejscu, to byłoby lepiej? Dla władzy tak, bo z Unią muszą się liczyć, a odebrane pracującym w Polsce można marnować bezkarnie i bez kontroli. Zauważ, jak było przed wstąpieniem do Unii: brano od ludzi pieniądze na przykład „na drogi”, tylko niczego poza kościołami i urzędami nie budowano. Dopiero Unia wymusiła jakiekolwiek inwestycje.

Tradycyjnie, zbyt duże emocje biorą górę nad rozsądnym myśleniem. Dominuje przekonanie, że likwidacja urzędów pracy będzie lekiem na całe zło, jakim jest bezrobocie. Ale czy na pewno? Przerabialiśmy już w naszym kochanym kraju pomysły likwidacji czegoś przydatnego (zawodówki), co teraz z mozołem próbujemy odbudować. Trzeba uważać, żeby nie wylać dziecka z kąpielą. Jestem przeciwny likwidacji pośredniaków, ale za to zwolennikiem wprowadzenia dużych zmian, które dotyczyłyby zarówno urzędów, ale i samych bezrobotnych. Trzeba zauważyć, że we wszystkich cywilizowanych krajach urzędy pracy funkcjonują, jednak ich rola w dużej mierze koncentruje się na poszukiwaniu pracy dla bezrobotnego u pracodawców. Dodam, że bezrobotnych, którzy chcą pracować, a nie rejestrują się tylko dla świadczenia zdrowotnego i zasadniczo nie są zainteresowani żadną ofertą pracy. Ci powinni[…]

Gość portalu: bat na leniuchów napisał(a): > „Kto nie pracuje, ten nie je” powinno być hasłem funkcjonowania Polski. co do zasady to się zgadzam pod warunkiem, że zdanie „kto pracuje, ten je” będzie prawdziwe, a teraz tak niestety nie jest

Cześć, nie polecam pracy w firmie Ericpol. Biorąc pod uwagę sytuację na rynku pracy ludzie nie komentują i starają sie nie narzekać ale zadowolenia nie ma. W tej firmie wynagrodzenie jest nieadekwatne do zakresu obowiązków. Dużo mówi się o pakiecie socjalnym, oczywiście jest dofinanowanie do obiadów, kursy j.obcych ale zarobki kiepskie. Przed rozpoczęciem pracy w tej firmie należałoby sie głęboko zastanowić

Vie versa to takie eleganckie, na mojej ulicy mówił się z kiciorem. Co chcesz od Pawlaka? Przedłużył kontrakt wynegocjowany przez hardkorowych negocjatorów pod osobistym nadzorem najwybitniejszej minister spraw zagranicznych o rozbieganych oczach. Czy w Twoim pytaniu czai się intencja i sugestia, że kotnrakt wynegocjowany przez PiS (i jestem przekonany że klepnięty osobiście przez Kaczyńskiego) źle się Polsce przysłużył? Że Kaczyński cały czas działa w interesie Rosjan i Gazpromu? — Dlaczego w morzu jest woda? Żeby statki nie kurzyły przy hamowaniu

domyślam się, że żona kupiła sobie swój samochód zakupiony za własne ciężko zarobione pieniądze zapewne jako sprzątaczka 😉 a poważnie, czy naprawdę nie da się tych pieniędzy odzyskać? przecież one są tylko pod płaszczykiem przekazania innej osobie albo innym osobom albo w innym państwie, trzeba tylko dojść gdzie są a to chyba nie jest wielkim problemem. może trzeba stworzyć jakiś system elektroniczej rejesttracji każdego zakupu czegoś? w końcu żona jeździ najnowszym mercem a on nie ma złotówki… qurcze i nikt nic nie chce zrobić? NIE CHCE BO GDYBY CHCIAŁ TO BY ZROBIŁ

Komorki rakowe w naszym organizmie sa zawsze, z tym ze nie zawsze utworza nowotwor. A zeby nowotwor powstal musi zadzialac wiele czynnikow – min. czynniki jak toksyny, wirusy, niedobory odpornosci itd….nie tylko wypelniacze w obiadkach (ktore akurat sa najmniej karcynogenne) ale promieniowanie jonizujace, X,UV, alkohol, plesnie, toksyny zawarte w dymie papierosowym, leki, hormony……nie przejmowalabym sie kiepskim rodzajem miesa w obiadkach dla dzieci – owszem, konserwanty sa akurat niepozadanymi substancjami ale z tego co czytam, to nie ma tych rakotworczych w ‚gerberach’. Bardziej martwilyby mnie Pampersy na pupie malucha, chemia ktora co wieczor laduje na skorze, leki na zabkowanie, proszki do prania i wspaniale plyny, ktore nie ulegaja biodegradacji i wracaja do nas pod postacia marchwii (z tego ekologicznego gospodarstwa o[…]

Ryszard Kapuściński przewidywał, że XXI w. będzie wiekiem wojen o wodę. Jego prognoza właśnie się sprawdza. Woda w Polsce Bodajże w filmie „Korporacja” jest przykład miasta (Am. Pd. lub Śr., nie pamiętam teraz), w którym woda jest własnością prywatnej firmy. Jest własnością do tego stopnia, że mieszkańcom nie wolno nawet zbierać „bezpłatnej” deszczówki. I jest bardzo, bardzo droga. Nie będę tu wnikała w moje podejście do „świętego prawa własności” (o którym nie umiałabym rozmawiać, np. z Indianami, oczywiście tymi, którzy przeżyli zagładę) ale jestem głęboko przekonana, że są rzeczy, których prywatyzować nie wolno i które nie zawsze muszą stanowić zyskowny towar (lub nawet towar luksusowy, dostępny jedynie nielicznym). To prawda, że w naszym kraju buduje się bardzo wiele a przecież[…]

Cwaniaki, z niezłą wiedzą. Mija wlasnie dwa tysiace lat wyemacypowania sie Germanow z pod opieki Rzymian i dwudziestowiecznego pedu od kultury wina do kultury piwa. Coz, granica kultury wina jest nie tylko granica tejze kultury, lecz rowniez kultury szeroko rozumianej. Rzymianie i Grecy spedzali wiele czasu na kapielach. Laznie staly sie waznym miejscem spotkan, niejako punktem spolecznych debat i wymiany pogladow. Przypominaja mi sie laznie w wielu miastach i miasteczkach na zachodzie Polski, o ktorych rozwoju i rozkwicie po „odzyskaniu“ pisala Magrud przy chorze laudatorow (Lizak, P. Stachurska), likwidowane nagminnie w prawie kazdej gminie. Jasny Gwint poszpera w Wikipedii i poinformuje nas, ze procent zagrzybionych paznokci sie ziwekszyll o polowe. Tak to juz jest, nie wierzymy w zdrowa zywnosc, zdrowa[…]