Cwaniaki, z niezłą wiedzą. Mija wlasnie dwa tysiace lat wyemacypowania sie Germanow z pod opieki Rzymian i dwudziestowiecznego pedu od kultury wina do kultury piwa. Coz, granica kultury wina jest nie tylko granica tejze kultury, lecz rowniez kultury szeroko rozumianej. Rzymianie i Grecy spedzali wiele czasu na kapielach. Laznie staly sie waznym miejscem spotkan, niejako punktem spolecznych debat i wymiany pogladow. Przypominaja mi sie laznie w wielu miastach i miasteczkach na zachodzie Polski, o ktorych rozwoju i rozkwicie po „odzyskaniu“ pisala Magrud przy chorze laudatorow (Lizak, P. Stachurska), likwidowane nagminnie w prawie kazdej gminie. Jasny Gwint poszpera w Wikipedii i poinformuje nas, ze procent zagrzybionych paznokci sie ziwekszyll o polowe. Tak to juz jest, nie wierzymy w zdrowa zywnosc, zdrowa[…]

A co ma tu do rzeczy Sołżenicyn? Gospodarki takich krajow jak NRD, Czechoslowacja czy Wegry oraz Jugoslawia (a szczegolnie Slowenia) wrecz kwitly pod rzadami komunistow, a Rosja nigdy nie byla na 100% europejska a za cara Mikolaja czyli za kapitalizmu rynkowego w Rosji, tez sie rozne dziwne rzeczy zdarzaly, w tym marnotrawstwo i korupcja na olbrzymia skale, stad tez bolszewicy mogli tam dojsc do wladzy. Zas Polska, Rumunia czy Bulgaria, nie mowiac juz o Albanii, byly przerazliwie biedne i zacofane przed dojsciem komunistow do wladzy, a na dodatek tzw. Zachod przeszkadzal jak tylko mogl komunistycznym rzadom w tych krajach.. I zgoda, ze katastrofa kapitalizmu rynkowego jest nieunikniona. Ona jest wrecz wbudowana w ten system… A kapitalizm da sie zbudować administracyjnie[…]