Nasiona roślin GMO są opatentowane. Są własnością firmy, która zmodyfikowała roślinę w określony sposób. Rolnik, który chce uprawiać GMO musi co roku uiścić opłatę licencyjną, zwykle musi podpisać umowę. Nie ma prawa zebrać nasion i wysiać ich za rok bez opłaty, która zależy tylko od aktualnej polityki marketingowej firmy. Uprawa, którą prowadzi rolnik jest własnością korporacji biotechnologicznej, a nie tego rolnika. Dla konsumenta nie ma to znaczenia, ale zmienia to całkowicie sytuację rolnictwa i prawa własności, gdzie rolnik przestaje być niezależny i staje się pracownikiem zagranicznej korporacji. — agnostyk.salon24.pl/

Tak, na pewno naturalnie wytworzyły się zboża oporne na opryski i myszy z wszczepionymi genami świni. Prawdę prawisz zaiste. — agnostyk.salon24.pl/

Przede wszystkim przeciwko GMO powinni być sami rolnicy, którzy co roku będą musieli od Monsanto wykupować ziarno na zasiew. „Świat według Monsanto”. Wprowadzenie nowych odmian roślin genetycznie modyfikowanych spowoduje zniszczenie tradycyjnego europejskiego rolnictwa i pogorszy jakość żywności – uważa prof. Charles Benbrook z Uniwersytetu Stanu Waszyngton. tech.money.pl/uprawy-gmo-zniszcza-tradycyjne-rolnictwo-nowy-raport-przestrzega-0-1182899.html — agnostyk.salon24.pl/